Strona główna
Rolnictwo
Ursus c45 – dane techniczne, historia, parametry

Ursus c45 – dane techniczne, historia, parametry

Zbliżenie na odrestaurowany silnik ciągnika Ursus C-45 z widocznym wiejskim krajobrazem w tle.

Ursus C-45 ma moc 45 KM, silnik o pojemności 10 300 cm³, skrzynię 3+1 biegi i osiąga do 6,2 km/h, a zmodernizowany Ursus C-451 przy tej samej mocy oferuje już 6+2 biegi i prędkość do 16,7 km/h. To konstrukcje wywodzące się z niemieckiego Lanz Bulldog D9506, produkowane w Zakładach Mechanicznych Ursus i do dziś uznawane za symbol powojennej mechanizacji polskiego rolnictwa. Jeśli chcesz poznać ich pełne dane techniczne, historię, różnice między wersjami i typowe zastosowania – przeczytaj dalszą część artykułu.

Jak powstał Ursus C-45?

W 1945 roku w ruinach Zakładów Mechanicznych Ursus zaczęto realnie planować powojenny ciągnik rolniczy. Polskie pola wymagały maszyny od razu, dlatego konstruktorzy nie projektowali zupełnie nowego modelu – sięgnęli po sprawdzony niemiecki ciągnik Lanz Bulldog D9506, którego wiele egzemplarzy zostało na terenie kraju po wycofujących się wojskach. Na jego bazie narodził się najpierw prototyp LB-45, a później seryjny Ursus C-45.

Dokumentację techniczną opracował zespół inżynierów pod kierunkiem Edwarda Habicha z Politechniki Warszawskiej. W lipcu 1946 roku projekt był gotowy, a już na przełomie lutego i marca 1947 powstał pierwszy prototyp LB-45. Pokazano go publicznie 1 maja 1947 roku podczas pochodu pierwszomajowego w Warszawie – był to jasny sygnał, że państwo stawia na mechanizację rolnictwa.

We wrześniu 1947 roku ruszyła produkcja seryjna. Do końca roku zmontowano 130 sztuk, w pierwszym kwartale 1948 kolejne 227, a w samym kwietniu – 103 egzemplarze. Na początku lat 50. z taśm zjeżdżało już po kilka tysięcy ciągników rocznie. Do 1954 roku wyprodukowano w sumie kilkadziesiąt tysięcy sztuk, z czego część trafiła na eksport między innymi do Brazylii, Chin i Korei.

Ursus C-45 był pierwszym powojennym ciągnikiem produkowanym seryjnie w Polsce i bazował konstrukcyjnie na niemieckim Lanz Bulldog D9506.

Jakie dane techniczne ma Ursus C-45?

Rdzeniem konstrukcji był jednocylindrowy silnik oznaczony jako LB45. To jednostka dwusuwowa, średnioprężna, chłodzona cieczą, o pojemności 10 300 cm³ i mocy 45 KM (33 kW). Moc maksymalną uzyskiwał przy około 630–650 obr./min, a minimalne obroty biegu jałowego wynosiły około 350 obr./min. Tak niska prędkość obrotowa dawała wysoki moment i bardzo spokojną, ale silną pracę pod obciążeniem.

Stopień sprężania wynosił 4,75, a wymiar tłoka – średnica 225 mm i skok 260 mm. Silnik smarowano obiegowo pod ciśnieniem, a chłodzenie termosyfonowe nie wymagało pompy wody – wykorzystywało naturalną cyrkulację cieczy. Jednostka była przystosowana do ciężkich olejów naftowych (olej gazowy, olej napędowy), przy jednostkowym zużyciu paliwa rzędu 280 g/(KM×godz) przy normalnym obciążeniu.

Skrzynia przekładniowa w klasycznym C-45 miała 3 przełożenia do przodu i 1 do tyłu, połączone ze sprzęgłem dwutarczowym, suchym. Wersja na kołach ogumionych otrzymała przyspieszacz biegów szosowych – faktycznie dawało to 3+1 biegi przy kołach stalowych oraz 6+2 przy kołach ogumionych w późniejszej odmianie. Napęd przekazywany był na tylną oś poprzez przekładnię stożkową i półosie obciążone, z klasycznym układem 2WD.

Parametry jazdy i uciągu

Prędkość jazdy w wersji na kołach żelaznych mieściła się w przedziale 3,5–6,2 km/h. Poszczególne biegi dawały kolejno 3,5 km/h, 4,7 km/h i 6,2 km/h, a wsteczny 4,4 km/h. W wersji na kołach ogumionych z przyspieszaczem zakres prędkości wynosił 3,3–16,7 km/h, z sześcioma biegami do przodu (3,3; 4,4; 5,8; 9,4; 12,6; 16,7 km/h) oraz dwoma wstecznymi – 4,1 i 11,9 km/h.

Masa gotowego do pracy ciągnika zależała od wersji. Wariant na kołach stalowych ważył około 3380–3630 kg, a na ogumionych – 3660–3840 kg. Przy takim ciężarze i ogromnym momencie obrotowym siła uciągu sięgała 1750 kG na kołach stalowych i 2200 kG na ogumionych. Rolnicy często porównują ją do uciągu znacznie młodszego Ursusa C-385 – mimo podobnej mocy te nowsze konstrukcje „na papierze” nie zawsze dorównywały „bulldogowi” ciągnącemu ciężki pług.

Wymiary i ogumienie

Pod względem gabarytów C-45 był masywną, ale zwartą konstrukcją. Długość wynosiła około 343–352 cm, rozstaw osi 2035 mm, szerokość 180–204 cm w zależności od kół, a wysokość bez kabiny około 226 cm. Rozstaw kół przednich sięgał 1370–1420 mm, a tylnych 1370–1505 mm. Prześwit w najniższym punkcie podwozia wynosił 220–330 mm (różna wartość dla kół stalowych i ogumionych).

W typowej wersji 2WD stosowano opony przednie w rozmiarze 7,00–20 oraz tylne 12,75–28. Promień skrętu dla osi przedniej wynosił około 6,4 m, co przy tej wielkości ciągnika dawało całkiem zwrotną maszynę jak na lata 40. i 50.

Wyposażenie robocze i układy ciągnika

C-45 miał wałek odbioru mocy o prędkości 540 obr./min oraz koło pasowe zintegrowane ze sprzęgłem. Koło to – o średnicy około 500 mm – służyło jako zdawcze koło pasowe do napędu młocarni czy sieczkarni. Układ kierowniczy oparto na przekładni ślimakowej, a hamulce tylnych kół były bębnowe, sterowane mechanicznie. Hamulec ręczny działał taśmowo na bęben na wałku głównym skrzyni biegów.

Wersje na kołach ogumionych posiadały instalację elektryczną 6 V: prądnicę typu PSH-A o mocy 90 W, akumulator, dwa reflektory, lampę tylną z sygnałem „stop” i sygnał dźwiękowy. Zbiornik paliwa mieścił 100 litrów – w C-451 zwykle 95 l oleju napędowego i 5 l benzyny potrzebnej do rozruchu.

Silnik LB45 o pojemności 10,3 litra, 45 KM mocy i prędkości obrotowej około 630 obr./min był sercem Ursusa C-45 i odpowiadał za jego niezwykle wysoki uciąg.

Jak wyglądał rozruch i eksploatacja Ursusa C-45?

Rozruch C-45 był jedną z najbardziej charakterystycznych cech tej konstrukcji. Silnik średnioprężny uruchamiano przy użyciu gruszki żarowej umieszczonej z przodu głowicy. Najpierw traktorzysta nagrzewał ją ręczną lampą lutowniczą. Gdy gruszka osiągnęła odpowiednią temperaturę, wyjmował kierownicę wraz z kolumną i wkładał w jedno z bocznych kół zamachowych. Dopiero wtedy mógł kręcić kierownicą i rozbujać ciężkie koło zamachowe, aż silnik „zaskoczył”.

Taki rozruch wymagał siły, techniki i pewnej odwagi – źle wykonany manewr mógł skończyć się kontuzją dłoni lub barku. Wiele osób wspomina, że był to swego rodzaju rytuał, który odróżniał „prawdziwego traktorzystę” od amatora. Sam ciągnik, raz uruchomiony, mógł pracować godzinami bez gaszenia, co często praktykowano podczas żniw czy długich prac transportowych.

Eksploatacja była prosta dzięki pozbawieniu silnika delikatnej aparatury. Niewielka liczba elementów precyzyjnych sprawiała, że serwis mógł wykonać nawet wiejski kowal, o ile miał „smykałkę” do mechaniki. Ciągnik C-45 z numerem seryjnym 0001 przepracował 12 000 godzin bez kapitalnego remontu, co do dziś służy jako przykład trwałości tej konstrukcji.

Czym różni się Ursus C-451 od C-45?

Kiedy konstrukcja C-45 zaczęła się starzeć, w 1954 roku na bazie tego modelu powstał Ursus C-451. To nadal ciągnik o mocy 45 KM i pojemności 10 300 cm³, ale z szeregiem zmian technicznych i wyposażeniowych. Najważniejsze dotyczyły rozruchu, komfortu pracy oraz prędkości jazdy po drogach.

Modernizacje konstrukcyjne

W C-451 wzmocniono wspornik osi przedniej i zastosowano powierzchniowo hartowany wał korbowy, co poprawiło trwałość napędu. Wszystkie egzemplarze otrzymały ogumione koła jezdne, błotniki tylne i brezentową budkę nad stanowiskiem kierowcy. Pojawił się także reflektor roboczy – duże ułatwienie przy pracach po zmroku. Hamulce tylnych kół pozostały bębnowe, sterowane mechanicznie, ale dołożono dodatkowy hamulec przekładni biegów z ręczną dźwignią.

Istotną zmianą było wprowadzenie podnośnika hydraulicznego w wersji C-451. Trzypunktowy układ zawieszenia narzędzi pozwalał współpracować z innym osprzętem niż tradycyjny pług ciągany. To zmieniało sposób pracy w gospodarstwie, bo narzędzia mogły być podnoszone i opuszczane bezpośrednio z ciągnika.

Rozruch benzynowy i przyspieszacz szosowy

Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczyła uruchamiania silnika. Zastosowano rozruch benzynowy – silnik niskoprężny z zamkniętym wtryskiwaczem wyposażono w świecę zapłonową, brzęczyk wytwarzający iskrę i rozrusznik wahadłowy. Procedura wyglądała tak: kierowca włączał cewkę brzęczykową, przełączał zasilanie na benzynę, uruchamiał rozrusznik i czekał, aż silnik się rozgrzeje. Kiedy gruszka żarowa osiągnęła właściwą temperaturę, przełączał paliwo na olej napędowy i wyłączał brzęczyk.

Druga istotna różnica to przyspieszacz prędkości szosowych. W C-451 klasyczna skrzynia 3+1 z dodatkowym przyspieszaczem dawała już 6 biegów do przodu i 2 wsteczne. Prędkość maksymalna sięgnęła 16,7 km/h, co było istotne przy transporcie płodów rolnych na większe odległości. W praktyce ten model bywał określany mianem „sagana na gumowych kołach”, czym nawiązywano do jego masywnej sylwetki i bulgoczącej pracy silnika.

Porównanie parametrów C-45 i C-451

Aby uporządkować podstawowe różnice między ciągnikami C-45 i C-451, warto zestawić je w prostej tabeli:

Parametr Ursus C-45 Ursus C-451
Lata produkcji 1947–1954 1954–1959
Moc silnika 45 KM przy ok. 630–650 obr./min 45 KM (silnik niskoprężny, 1 cyl.)
Skrzynia biegów 3 biegi przód, 1 tył (z przyspieszaczem 6+2) 6 biegów przód, 2 tył
Prędkość maksymalna 6,2 km/h (wersja podstawowa) 16,7 km/h
Rozruch gruszka żarowa + kierownica w kole zamachowym rozruch benzynowy z rozrusznikiem wahadłowym
Podnośnik hydrauliczny brak tak, trzypunktowy TUZ

Ursus C-451 to rozwinięcie C-45 – ten sam 1-cylindrowy silnik 10,3 litra i 45 KM, ale już z podnośnikiem hydraulicznym, rozruchem benzynowym i prędkością do 16,7 km/h.

Do czego wykorzystywano Ursusa C-45 i C-451?

Podstawowym zadaniem obu modeli była ciężka orka i uprawa pól. C-45 ciągnął pług 3-skibowy ciągany, radząc sobie na glebach ciężkich i gliniastych, gdzie lżejsze maszyny grzęzły lub brakowało im mocy. Wspomnienia traktorzystów wskazują, że pod względem siły uciągu porównywano go z późniejszymi Ursusami serii 60–80 KM – i w wielu sytuacjach starszy, jednocylindrowy „bulldog” wypadał bardzo dobrze.

Ciągnik miał pełne oprzyrządowanie do napędu maszyn stacjonarnych. Koło pasowe i wałek WOM 540 obr./min umożliwiały przekazywanie mocy na młocarnię, sieczkarnię, pompy, a nawet urządzenia w gospodarstwie domowym. Na kołach zamachowych montowano pasy transmisyjne – wielu rolników pamięta jeszcze żniwa, kiedy Ursus C-45 stał w jednym miejscu, a w obejściu pracowała młocarnia obsługiwana przez całą wieś.

W leśnictwie testowano także wersję gąsienicową z tylnym mostem gąsiennicowym ważącym około 1700 kg. Masa całego ciągnika sięgała wtedy 4,5 tony, ale siła uciągu wzrosła o około 120%, a zużycie paliwa spadło o 22% w porównaniu z wersją na kołach ogumionych. Takie konstrukcje nadawały się do zrywki drewna w trudnym, zimowym terenie, choć ich produkcja była ograniczona.

Modele C-45 i C-451 eksportowano m.in. do Brazylii, Chin i Korei. Łącznie wysłano tam około 6000 sztuk, co pokazuje, że konstrukcja znad Wisły potrafiła konkurować z zagranicznymi traktorami na innych kontynentach. W kraju te ciągniki stały się symbolem odbudowy polskiej wsi – wiele gospodarstw po raz pierwszy zobaczyło mechanizację właśnie w postaci C-45 stojącego na podwórzu.

Jak Ursus C-45 wypada dziś – dane a realne wrażenia?

W 2026 roku C-45 i C-451 to już pełnoprawne zabytki, ale nadal pracują na pokazach i imprezach rolniczych. Dane techniczne mówią o 45 KM, pojemności 10,3 litra, prędkości do 16,7 km/h w C-451 i zbiorniku paliwa 100 litrów. W praktyce liczy się jednak sposób oddawania mocy – jeden cylinder, niskie obroty i ciężkie koło zamachowe dają wyjątkowo wysoki moment przy małej prędkości jazdy.

Rolnicy, którzy jeździli tymi traktorami jeszcze w latach 60., zestawiają je z ówczesnymi nowszymi konstrukcjami o podobnej mocy. Wspominają, że nowoczesne na tamte czasy Ursusy czy zachodnie ciągniki „na papierze” miały 60 KM, a w polu ciągnące ten sam pług potrafiły radzić sobie gorzej. To dobrze pokazuje, jak sama liczba koni mechanicznych nie oddaje w całości potencjału maszyny.

Współczesne egzemplarze kolekcjonerskie osiągają na rynku wtórnym ceny od kilkudziesięciu do nawet około 100 tys. zł w zależności od stanu i oryginalności. Traktory po profesjonalnej renowacji, z udokumentowaną historią i zachowanym silnikiem LB45, są traktowane jak ruchome zabytki techniki – i często częściej stoją w ogrzewanym garażu niż na polu.

Wciąż jednak to ta sama konstrukcja: prosty, ciężki, jednocylindrowy traktor do orki i napędu maszyn, z charakterystycznym „bulgotem” wydechu i dymiącą gruszką żarową podczas rozruchu. Dla wielu osób to żywy fragment historii mechanizacji polskiego rolnictwa i ważny punkt odniesienia przy ocenie nowszych modeli Ursusa.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Skąd wywodzi się konstrukcja Ursusa C-45?

To polska adaptacja niemieckiego Lanz Bulldog D9506 opracowana i produkowana po wojnie w Zakładach Mechanicznych Ursus.

Jakie są podstawowe parametry silnika C-45?

Jednocylindrowy, dwusuwowy silnik LB45 ma pojemność 10,3 litra i rozwija 45 KM przy około 630–650 obr./min.

Czym różni się Ursus C-451 od C-45?

C-451 ma te same osiągi silnika, ale dodano rozruch benzynowy, podnośnik hydrauliczny, ogumione koła i przyspieszacz dający więcej biegów i wyższą prędkość.

Jak wyglądał rozruch silnika w C-45?

Uruchamiano go ręcznie przy pomocy rozgrzewanej gruszki żarowej i obracanej kierownicy wsadzonej w koło zamachowe, co wymagało wprawy i siły.

Jakie prędkości osiągał C-45 i C-451?

C-45 na kołach stalowych osiągał do około 6,2 km/h, a C-451 dzięki przyspieszaczowi do 16,7 km/h.

Do jakich prac były przeznaczone te ciągniki?

Służyły głównie do ciężkiej orki i napędu sprzętów stacjonarnych jak młocarnia czy sieczkarnia, a także do zrywki drewna w wersji gąsienicowej.

Jakie wyposażenie robocze miały te modele?

Miały wałek WOM 540 obr./min, koło pasowe do napędu maszyn oraz w C-451 trzypunktowy podnośnik hydrauliczny.

Ile wyprodukowano i dokąd eksportowano te traktory?

Do 1954 roku wyprodukowano dziesiątki tysięcy egzemplarzy, a około 6000 sztuk wysłano m.in. do Brazylii, Chin i Korei.

Redakcja GreenGallery

Nasza redakcja to zespół pasjonatów budownictwa, architektury i ogrodnictwa. Tworzymy rzetelne i praktyczne treści, które pomagają w realizacji projektów budowlanych, remontowych oraz aranżacji przestrzeni zielonych. Dostarczamy porady, inspiracje i najnowsze informacje o technologiach oraz materiałach, wspierając zarówno profesjonalistów, jak i amatorów. Naszym celem jest tworzenie wartościowych artykułów, które ułatwią podejmowanie decyzji i pomogą w tworzeniu funkcjonalnych oraz estetycznych przestrzeni.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?